niedziela, 18 stycznia 2009

Miasto kupiło poligon na Brusie

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej radni przyjęli uchwałę dotyczącą zakupu od Wojskowej Agencji Mieszkaniowej działki po byłym poligonie wojskowym na Brusie. To dobra wiadomość dla łodzian. Ta 146 ha działka będzie w całości zagospodarowana na cele rekreacyjno - sportowe. Nie będą tam budowane domy ani bloki.

Nie ma jeszcze dziś dokładnego planu, co na tej działce będzie zrealizowane. Na razie jest tylko kilka pomysłów. Jednym z nich jest, aby powstało tam Centrum Sportów Olimpijskich. Jest to pomysł byłego przewodniczącego Rady Miejskiej, a obecnie senatora - Macieja Grubskiego. Według tego pomysłu miałby powstać tam Ośrodek dwa razy większy niż ten w Spale, który przygotowywałby m.in. dzieci i młodzież do zawodów sportowych. Pomysł bardzo dobry, ponieważ baza sportowa w naszym mieście jest dosyć uboga. Szczególnie jeśli chodzi o bazę profesjonalną.

Innym pomysłem, zgłoszonym przez mojego klubowego kolegę, radnego Mateusza Walaska jest, aby na tej działce powstała filia łódzkiego ZOO. Takie ZOO - Safari, dla dużych zwierząt. Łódzki ogród zoologiczny jest jednym z najmniejszych w kraju i potrzebuje nowych terenów. Trudno sobie wyobrazić, że powiększy się o tereny parku na Zdrowiu (!). Dlatego filia ZOO na Brusie wydaje się całkiem dobrym pomysłem.

Co ciekawe, oba te pomysły można zrealizować na tej działce łącznie. Jest ona na tyle duża, że pomieści zarówno Ośrodek Sportu jak i ZOO.
Oczywiście nic nie jest jeszcze przesądzone. Myślę, że dobrze, aby do dyskusji o wykorzystaniu tego terenu włączyli się mieszkańcy Łodzi. Ta dyskusja powinna rozpocząć się już, najlepiej zaraz po feriach zimowych. Po remoncie ulicy Konstantynowskiej i biegnącej tam linii tramwajowej Brus może być wspaniałym zielonym terenem, nie tylko dla mieszkańców Retkini, ale dla wszystkich łodzian.

Ta 146 ha działka warta jest 73 mln zł. Według, wynegocjowanego przez władze Łodzi porozumienia, Łódź będzie spłacała ją przez trzy lata - do 2011 roku. Wiem, że zakup tej działki jest dla niektórych łodzian kontrowersyjny (wszyscy radni dostawali w tej sprawie maile, pojawiły się także komentarze na moim blogu - za co dziękuję ). Ale warto zmienić wizerunek naszego miasta. I z takim przeświadczeniem głosowali wszyscy radni. Łódź może kojarzyć się z pięknymi terenami zielonymi, wspaniałym miejscem do wypoczynku. A pieniądze na renowację łódzkich kamienic i tak trzeba znaleźć w budżecie miasta. Te oba wydatki nie powinny być wobec siebie konkurencyjne. Pokażmy, ze w tym mieście warto mieszkać. Łódź, to nie tylko fabryki i miasto akademickie. Łódź może być wspaniałym miejscem do mieszkania - z parkami i dużymi terenami zielonymi. "Zielona Łódź" - brzmi pięknie. Prawda?

środa, 14 stycznia 2009

Sesja budżetowa...bez budżetu

Dzisiejsza sesja budżetowa zakończyła się bardzo szybko. Tuż po godz. 14. Powodem takiej sytuacji było wycofanie przez prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego projektu uchwały budżetowej z porządku dzisiejszej sesji. Prezydent wycofał projekt, ponieważ nie zakończyły się jeszcze rozmowy o kształcie budżetu na 2009 rok.

Mój klub zgłaszał 69 postulatów budżetowych. Wśród nich są m.in. znaczące zwiększenie nakładów na rewitalizację zabudowy śródmiejskiej, remonty szkół, sal gimnastycznych, dróg, budowa parkingów podziemnych (w pierwszej kolejności budowa parkingu pod placem Dąbrowskiego), rozbudowa programu budownictwa mieszkaniowego, zwiększenie środków na remonty zabytków niebędących własnością miasta, wzrost nakładów na Policję, rozbudowa miejskiego monitoringu, budowa ścieżek rowerowych, zakup wag dla TiRów, remont motodromu przy ulicy Parkowej, itd.

Jak na razie nie ma zgody na przyjęcie budżetu w proponowanym kształcie. Mam nadzieję, że rozmowy które teraz będą trwały doprowadzą do tego, że Łódź będzie miała dobry budżet na 2009 rok. Taki, który spełni oczekiwania łodzian. W końcu, to publiczne pieniądze mieszkańców naszego miasta.

***
Rada Miejska ma czas do 31 marca na przyjęcie uchwały budżetowej. Do tego czasu, podstawą gospodarki finansowej miasta jest projekt budżetu, który został przedstawiony Radzie Miejskiej przez prezydenta Łodzi.

niedziela, 11 stycznia 2009

Radni grają dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Dziś odbywa się XVII finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To wspaniała inicjatywa. Dzięki pomysłowi Jurka Owsiaka wiele dzieci otrzymało pomoc. Co roku jedna z pierwszych niedziel to wielkie święto. Koncerty, licytacje oraz największa kwesta w kraju. Takiej imprezy nie ma nigdzie indziej w Europie.

Wczoraj dla Orkiestry zagrali łódzcy radni. Już drugi raz, z inicjatywy członków Młodzieżowej Rady Miejskiej w Łodzi, został rozegrany mecz w piłkę halową między reprezentacjami Młodzieżowej Rady Miejskiej a "dorosłymi" radnymi. I po raz drugi wygrali radni Rady Miejskiej. Przyznam, że jest to niespodzianka. Sądziłem, że po zeszłorocznym zwycięstwie radnych, w tym roku wygrają młodzieżowi radni i będę miał okazję wręczyć im Puchar Przewodniczącego Rady Miejskiej. Tym bardziej byłem przekonany, ponieważ niedawno odbywały się wybory do Młodzieżowej Rady i wystąpił nowy skład. Ale to naszym młodym kolegom nie pomogło i to nam udało się wygrać. Pewnie to nie przypadek, ponieważ łódzka Rada Miejska ma bardzo dobrą drużynę, która ma na swoim koncie wiele zwycięstw. Jak widać nasi radni sprawdzają się nie tylko w dyskusjach na sesjach czy w pracy w komisjach.

Nasz mecz, który był dla mnie także osobistą satysfakcją (grałem na bramce - choć przyznam, że nie miałem wiele pracy ze względu na jakość naszej obrony), to niewielki wkład we wspaniałą inicjatywę Jurka Owsiaka. Mam nadzieję, że pieniądze zebrane podczas meczu pomogą dzieciakom, bo to dla nich graliśmy. Chciałbym w tym miejscu podziękować moim młodszym kolegom z Młodzieżowej Rady za pomysł z meczem. Mam nadzieję, że za rok znów się spotkamy. A wszystko dla Orkiestry i dzieciaków!

piątek, 9 stycznia 2009

Łódź skorzysta na światowym kryzysie?

Ostatnio doszła do nas wiadomość o przeniesieniu produkcji z irlandzkiego Limerick do łódzkich zakładów Dell. Jest to część planu wprowadzającego oszczędności u tego wielkiego amerykańskiego producenta komputerów. W Łodzi montowane będą już nie tylko laptopy, ale podobno także desktopy oraz serwery. Dzięki temu pracę z pewnością zyska wielu łodzian. To dobra wiadomość dla miasta i jego mieszkańców!

Jak się okazuje, na światowym kryzysie można także zyskać. Oczywiście dziś trudno przewidzieć pełny bilans skutków światowego kryzysu dla Łodzi i jej mieszkańców, ale dzięki mniejszym kosztom pracy Łódź wciąż jest miastem atrakcyjnym dla wielkich inwestorów. Oby jak najdłużej!

czwartek, 8 stycznia 2009

Prezydent Łodzi cenzorem

Dzisiaj przed godziną 13 przekazałem prezydentowi Łodzi Jerzemu Kropiwnickiemu list otwarty, który był odpowiedzią na list prezydenta miasta, który otrzymałem wczoraj. List przekazałem mediom oraz zamieściłem na blogu. Ponieważ wczorajszy list otwarty Jerzego Kropiwnickiego był zamieszczony na stronie internetowej Urzędu Miasta Łodzi w eksponowanym miejscu - jako ostatnia wiadomość - dziś poprosiłem, aby mój list do prezydenta miasta został także umieszczony na stronie internetowej UMŁ.

Wydaje mi się naturalne, że skoro prezydent zawiesił list otwarty skierowany do mnie w oficjalnym serwisie internetowym Urzędu, moja odpowiedź również powinna się tam znaleźć. Dzięki temu łodzianie czytający list Jerzego Kropiwnickiego mogliby się zapoznać z odpowiedzią. Mimo, iż materiały w tej sprawie dotarły do miejskich urzędników przed godz. 13 - do tej pory nie ma żadnej wzmianki o moim liście.

Cóż, jak widać Jerzy Kropiwnicki stał się cenzorem i sam decyduje co i kiedy pojawi się na stronie internetowej. Być może mój list pojawi się w serwisie jutro, a może wcale. Od kogo to zależy? Zapewne od Jerzego Kropiwnickiego.

Panie Prezydencie,
Wiem, że czyta Pan mój blog. Proszę, aby zachował się Pan godnie i przestał uważać Urząd za swój prywatny folwark. Dziś w Polsce, dzięki między innymi Pańskiej działalności w opozycji przed 1989 r., żyjemy w wolnym i demokratycznym kraju. Nie żyjemy w Chinach. Nie można cenzurować internetu. Jeździ Pan wiele po świecie, więc z pewnością to wie.
Na tym pragnę zakończyć tę sprawę.