piątek, 28 marca 2014

Strachy na lachy, czyli cztery przykłady na niekompetencję Tomasza Treli oraz Jarosława Bergera

Wczoraj radni SLD Tomasz Trela oraz Jarosław Berger wystosowali list otwarty w sprawie budowy trasy W-Z. Wynika z niego, że hasło „im gorzej , tym lepiej” to już nie tylko przesłanie radnego Bergera, ale także motto wyborcze Tomasza Treli, który z ramienia SLD stara się o fotel prezydenta miasta.
Szkoda, że radny, który ma ambicję kierowania Łodzią wykazuje taką niekompetencję w oficjalnych komunikatach.
 
Po pierwsze, Łódź nie dysponuje zapewnieniem lecz umową o dofinansowanie, która została podpisana 20 grudnia 2013 roku, a jest to istotna różnica. Do dzisiaj z tytułu umowy miasto uzyskało już refundację środków w wysokości ponad 14 mln zł. Prace związane z przebudową trasy W-Z faktycznie rozpoczęły się w październiku 2013. Jednakże już wtedy miasto miało podpisaną pre-umowę z Centrum Unijnych Projektów Transportowych (umowa z 3 sierpnia 2009). Na ten etap który rozpoczął się w październiku 2013 roku były zabezpieczone środki w budżecie miasta, które z chwilą podpisania umowy o dofinansowanie zostały uwolnione i pozwoliły na rozpisanie przetargu na kolejne etapy.
Po drugie, ostateczny wariant przebiegu trasy W-Z został wybrany po przeprowadzonych na początku 2012 roku konsultacjach. Za realizowanym wariantem głosowało ponad 66 % biorących udział w ankiecie. Warto dodać, iż był on także wykazany jako najkorzystniejszy w studium wykonalności, które jest podstawą do wniosku o dofinansowanie z UE.
 
Po trzecie, wariant wybrany przez mieszkańców w ankiecie i uznany w studium wykonalności za najkorzystniejszy,  zawiera takie rozwiązania techniczne i funkcjonalne jak tunel pod al. Mickiewicza od al. Kościuszki do ul. Piotrkowskiej i jest usytuowany na nim wspólny przystanek tramwajowy dla tramwajów jadących ze wschodu na zachód oraz z północy na południe Łodzi. Dzięki temu powstanie najważniejsze w Łodzi centrum przesiadkowe.
Po czwarte, faktycznie na liście w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju jest kwota 743 mln co oznacza tylko i aż możliwość zwiększenia wartości projektu, w tym wysokości poziomu dofinansowania, z której to możliwości właśnie korzystamy składając 12 marca br. stosowny wniosek do Ministerstwa. Gdyby na liście była inna kwota - taka możliwość byłaby dużo mniej prawdopodobna.
 
Nie wiem czym są podyktowane ataki radnych SLD na remont trasy W-Z; inwestycję na którą czeka obecnie kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Retkini i tyle też mieszkańców Widzewa. Jestem przekonany, że jest to sprawa niekompetencji obu radnych. Gdyby bowiem ataki te nie wynikały z niekompetencji, a były efektem cynicznej kalkulacji przedwyborczej – oznaczałoby to wówczas, że Tomasz Trela chce budować szanse na swoją prezydenturę na straszeniu mieszkańców i uderzaniu w kluczowe dla łodzian projekty.

wtorek, 25 marca 2014

"Im gorzej, tym lepiej", czyli złota zasada radnego Bergera

Remont trasy W-Z wkracza w kolejne dwa ważne etapy. Po pierwsze, lada dzień zacznie się budowa torowiska tramwajowego na ulicy Piotrkowskiej (dzięki któremu tramwaje ŁTR wjadą do centrum przesiadkowego pod Centralem), po drugie rozstrzygnięty zostanie przetarg na remont i budowę torowiska z Centrum na Retkinię oraz z Centrum na Widzew.
 
O ile pierwsze zadanie jest realizowane w ramach realizowanej już umowy, to drugie - dotyczące remontów poza Śródmieściem - ma być realizowane w ramach nowej umowy. Po otwarciu ofert okazało się, że firmy startujące w przetargu wyżej wyceniły koszty tej inwestycji i dziś do zawarcia umowy potrzebujemy dodatkowych min. 114 mln złotych.
 
Co w tym momencie robi jeden z liderów opozycji w łódzkiej Radzie Miejskiej Jarosław Berger z SLD, który jest przewodniczącym Doraźnej Komisji ds. Transportu Zbiorowego? Wydaje oświadczenie, w którym pisze, że nie pozwoli Radzie Miejskiej wydać ani złotówki więcej na przebudowę trasy W-Z, którą sam nazwał "szkodliwą społecznie" i "absolutnie niepotrzebną w tym kształcie".
 
Szkoda, że pan radny zamiast zastanowić się co zrobić, aby remont trasy W-Z zakończył się jak najszybciej - woli "zaciągnąć hamulec" i powiedzieć nie damy pieniędzy.
 
Na szybkie zakończenie remontu czeka kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Retkini oraz podobna liczba mieszkańców Widzewa. Co więcej dwadzieścia tysięcy mieszkańców Olechowa i Janowa w ogóle czeka na tramwaj (tam ma powstać nowe torowisko) i na lepsze skomunikowanie z centrum miasta. Remont trasy W-Z to także przebudowa 219 skrzyżowań i nowe centra przesiadkowe. W sumie - 18 km nowych torów. Dla mnie najważniejsze jest dziś, aby łodzianie otrzymali jak najszybciej dobrą ofertę transportu zbiorowego, a tego nie będzie bez remontu infrastruktury.
 
Żałuję, że radny Jarosław Berger używa wciąż retoryki w stylu "im gorzej, tym lepiej", mimo iż wiceprezydent Łodzi Marek Cieślak wprost powiedział, że nie będą potrzebne żadne dodatkowe miejskie pieniądze, aby dokończyć tę inwestycję, ponieważ finalizują się obecnie rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju mające na celu zdobycie brakujących środków z funduszy UE.
 
Mimo tej dobrej wiadomości, że do Łodzi mogą trafić dodatkowe pieniądze z UE, tworzona jest atmosfera strachu i kreśli się scenariusze niedokończonej inwestycji. Podobnie opozycja postępowała odnośnie innej wielkiej łódzkiej inwestycji - budowy Dworca Fabrycznego. Dworzec miał być zalany wodą i stać się dworcem podwodnym. Jak widać, na budowie Dworca wszystko jest w porządku, a żadne czarne scenariusze się nie spełniły.
 
Zdaję sobie sprawę, że opozycja zaczęła już kampanię wyborczą, ale "Im gorzej, tym lepiej" to nie jest najlepsze hasło wyborcze...