wtorek, 30 września 2014

Piotrkowska nie będzie już postojem taksówek!

Dobra wiadomość! Wyremontowana ulica Piotrkowska nie będzie już "postojem" taksówek w weekendowe wieczory i noce. Uchronimy dzięki temu nową nawierzchnię przed plamami z oleju!
 
Taksówki będą miały wyznaczone postoje na przecznicach ulicy Piotrkowskiej (m.in. na ul. Zamenhofa). Taką decyzję podjął Zarząd Dróg i Transportu. Wkrótce zostanie przygotowane właściwe zarządzenie.
 
Decyzję usłyszeliśmy dziś na posiedzeniu Komisji Ładu Społeczno - Prawnego Rady Miejskiej.  Radni od dawna postulowali, aby "uporządkować" sprawę taksówek, które notorycznie robią sobie na ulicy Piotrkowskiej postój i ... niszczą nową nawierzchnię olejowymi wyciekami.
 
Cieszę się, że mój pomysł zorganizowania legalnych postojów taxi na ulicach poprzecznych został przyjęty. Dzięki temu taksówkarze będą mogli spokojnie czekać na klientów, a Piotrkowska będzie czysta.
 
Na remont ulicy Piotrkowskiej wydaliśmy kilkadziesiąt milionów złotych. Większość łodzian z dumą spaceruje po najważniejszej dla nas ulicy. Niestety, ale wielu taksówkarzy nie stosuje się do obecnych przepisów i zamiast oczekiwać na pasażerów do 10 min. - na dobre parkuje na granitowej nawierzchni. W miejscach postoju tworzą się plamy z wyciekającego z samochodów oleju (innym tematem jest stan techniczny taksówek). Teraz to się zmieni. Taksówki będą miały "weekendowe" postoje na poprzecznych wobec Piotrkowskiej ulicach, a na samej ulicy Piotrkowskiej będą mogły się zatrzymywać do 1 minuty (aby odebrać bądź zawieźć pasażerów).
 
Tak więc, bawiąc się w klubach czy restauracjach nadal będziemy mogli swobodnie zadzwonić po taxi (podjedzie po nas pod sam lokal), ale "postoju" już nie będzie :) Każdy, kto w piątkowe lub sobotnie wieczory odwiedza Piotrkowską widzi sznury samochodów oczekujących na klientów. Niebawem znikną. A jak ktoś nie chce dzwonić do jednej z korporacji taksówkowej, zawsze może przespacerować się do nowopowstających postojów.
 
Piotrkowska będzie dla pieszych. Dzięki temu poprawi nam się komfort i nie będziemy musieli omijać gęsto ustawionych samochodów lub plam z oleju. Mam nadzieję, że dzięki temu ulica Piotrkowska będzie jeszcze bardziej atrakcyjna!

niedziela, 22 czerwca 2014

Łódzkie spotkanie europejskich samorządowców

Już jutro rozpocznie się w Łodzi dwudniowe spotkanie europejskich samorządowców, a dokładnie - w naszym mieście odbędzie się posiedzenie CEMR, czyli Rady Europejskich Gmin i Regionów.
 
Rada Europejskich Gmin i Regionów (CEMR - Council of European Municipalities and Regions) to najstarsza w Europie organizacja skupiająca samorządowców. Powstała w 1951 roku, zrzesza 57 organizacji samorządowych z 41 krajów Europy  (w tym ze wszystkich 28 państw UE) i reprezentuje w sumie ponad 150 000 samorządowców z gmin i regionów.
 
W skład Komitetu Politycznego CEMR (Policy Committee of CEMR) wchodzą m.in. burmistrzowie: Drezna, Salzburga, Wenecji, Malmo, Kowna, wicemerowie/wiceburmistrzowie: Lyonu, Strasburga, Bordeaux, Tuluzy, Bilbao, radni rad miejskich: Wiednia, Monachium, Kopenhagi, Bonn, Leeds, Cambridge, Rustavi, przedstawiciele Regionów: Hanoweru, Liege, Południowej Danii.
Prezydentem CEMR od grudnia 2013 jest Annemarie Jorritsma- Lebbink, burmistrz Almere (Holandia).
Poprzednio Prezydentem CEMR był Wolfgang Schuster, były Nadburmistrz Stuttgartu - wielki przyjaciel Łodzi, który w zeszłym roku został odznaczony przez łódzką Radę Miejską Odznaką za Zasługi dla Miasta Łodzi.
 
Przedstawicielami polskich organizacji: Związku Miast Polskich i Związku Powiatów Polskich w CEMR są m.in. prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz – Waltz oraz moja skromna osoba.
 
Osobiście bardzo się cieszę, że udało mi się przekonać Zarząd CEMR to tego, aby kolejne posiedzenie odbyło się w Łodzi. Poprzednio spotykaliśmy się w Brukseli, Paryżu, Pradze czy Kadyksie. Pomyślałem sobie... a czemu nie w Łodzi? Mamy świetne sale konferencyjne (spotkanie odbędzie się w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej), powstało dobre zaplecze hotelowe, dojazd do Łodzi nie stanowi problemu, więc warto postarać się o dobre międzynarodowe spotkanie.
 
Pokazując ostatnie dokonania Łodzi, szczególnie te dotyczące rewitalizacji - decyzja Zarządu CEMR była dla nas bardzo dobra: spotkanie w czerwcu 2014 r. odbędzie się w Łodzi.
 
Teraz mamy szansę pokazać Łódź i działania łodzian. Co ciekawe, dotąd aby reklamować Łódź w Europie trzeba było wyjechać - dziś tego nie musimy, bo właśnie przyjeżdża do nas ponad 100 osób z całej Europy.
Co pokażemy? O czym będziemy także rozmawiać? Przede wszystkim o rewitalizacji miast. Nie przez przypadek obrady odbywać się będą w zrewitalizowanej dawnej fabryce Ludwika Grohmana w ŁSSE. Pokażemy naszym europejskim gościom EC-1, Art_Inkubator, Szkołę Filmową, Białą Fabrykę, Pałac Poznańskiego, a w wolnym czasie zapraszamy wszystkich na ulicę Piotrkowską.
 
Posiedzenie CEMR to także okazja do promocji Łodzi jako gospodarza EXPO 2022. To tylko dwa dni, ale od nas samych będzie zależało jak je wykorzystamy. I co najważniejsze, po raz kolejny pokazujemy, że Łódź to miasto bez kompleksów. Możemy i chcemy organizować duże i ważne wydarzenia.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Interpelacja do Prezydent Łodzi w sprawie niszczenia wyremontowanej ulicy Piotrkowskiej oraz Alei Gwiazd przez parkujące samochody



Szanowna Pani Prezydent,
 
W ciągu ostatnich dni na remontowanej ulicy Piotrkowskiej pojawiły się ponownie gwiazdy twórców polskiego kina w ramach słynnej „Alei Gwiazd”. Niestety są one już niszczone przez parkujące na nich samochody osobowe.
 
Parkujące na odnowionych odcinkach ulicy Piotrkowskiej samochody zanieczyszczają także olejowymi wyciekami granitową powierzchnię ulicy, która jest remontowana za kilkadziesiąt milionów złotych.
 
Proszę o podjęcie pilnych i skutecznych działań mających na celu ochronę odnowionych odcinków ulicy Piotrkowskiej przed dewastacją powodowaną przez parkujące samochody. Obecna sytuacja budzi oburzenie wśród łodzian spacerujących najważniejszą dla mieszkańców naszego miasta ulicą.
Proszę także o informację, jaki obecnie status mają odnowione odcinki ulicy Piotrkowskiej. Czy jest to nadal plac budowy i czy terenem tym zarządza wykonawca robót? Czy też odcinki te są oddane do użytku i są zarządzane przez Miasto?
Proszę o wskazanie osoby bądź jednostki organizacyjnej, która będzie odpowiedzialna za przywrócenie ładu na wyremontowanej ulicy Piotrkowskiej.
Z poważaniem
 
Tomasz Kacprzak
Radny Rady Miejskiej w Łodzi

piątek, 28 marca 2014

Strachy na lachy, czyli cztery przykłady na niekompetencję Tomasza Treli oraz Jarosława Bergera

Wczoraj radni SLD Tomasz Trela oraz Jarosław Berger wystosowali list otwarty w sprawie budowy trasy W-Z. Wynika z niego, że hasło „im gorzej , tym lepiej” to już nie tylko przesłanie radnego Bergera, ale także motto wyborcze Tomasza Treli, który z ramienia SLD stara się o fotel prezydenta miasta.
Szkoda, że radny, który ma ambicję kierowania Łodzią wykazuje taką niekompetencję w oficjalnych komunikatach.
 
Po pierwsze, Łódź nie dysponuje zapewnieniem lecz umową o dofinansowanie, która została podpisana 20 grudnia 2013 roku, a jest to istotna różnica. Do dzisiaj z tytułu umowy miasto uzyskało już refundację środków w wysokości ponad 14 mln zł. Prace związane z przebudową trasy W-Z faktycznie rozpoczęły się w październiku 2013. Jednakże już wtedy miasto miało podpisaną pre-umowę z Centrum Unijnych Projektów Transportowych (umowa z 3 sierpnia 2009). Na ten etap który rozpoczął się w październiku 2013 roku były zabezpieczone środki w budżecie miasta, które z chwilą podpisania umowy o dofinansowanie zostały uwolnione i pozwoliły na rozpisanie przetargu na kolejne etapy.
Po drugie, ostateczny wariant przebiegu trasy W-Z został wybrany po przeprowadzonych na początku 2012 roku konsultacjach. Za realizowanym wariantem głosowało ponad 66 % biorących udział w ankiecie. Warto dodać, iż był on także wykazany jako najkorzystniejszy w studium wykonalności, które jest podstawą do wniosku o dofinansowanie z UE.
 
Po trzecie, wariant wybrany przez mieszkańców w ankiecie i uznany w studium wykonalności za najkorzystniejszy,  zawiera takie rozwiązania techniczne i funkcjonalne jak tunel pod al. Mickiewicza od al. Kościuszki do ul. Piotrkowskiej i jest usytuowany na nim wspólny przystanek tramwajowy dla tramwajów jadących ze wschodu na zachód oraz z północy na południe Łodzi. Dzięki temu powstanie najważniejsze w Łodzi centrum przesiadkowe.
Po czwarte, faktycznie na liście w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju jest kwota 743 mln co oznacza tylko i aż możliwość zwiększenia wartości projektu, w tym wysokości poziomu dofinansowania, z której to możliwości właśnie korzystamy składając 12 marca br. stosowny wniosek do Ministerstwa. Gdyby na liście była inna kwota - taka możliwość byłaby dużo mniej prawdopodobna.
 
Nie wiem czym są podyktowane ataki radnych SLD na remont trasy W-Z; inwestycję na którą czeka obecnie kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Retkini i tyle też mieszkańców Widzewa. Jestem przekonany, że jest to sprawa niekompetencji obu radnych. Gdyby bowiem ataki te nie wynikały z niekompetencji, a były efektem cynicznej kalkulacji przedwyborczej – oznaczałoby to wówczas, że Tomasz Trela chce budować szanse na swoją prezydenturę na straszeniu mieszkańców i uderzaniu w kluczowe dla łodzian projekty.

wtorek, 25 marca 2014

"Im gorzej, tym lepiej", czyli złota zasada radnego Bergera

Remont trasy W-Z wkracza w kolejne dwa ważne etapy. Po pierwsze, lada dzień zacznie się budowa torowiska tramwajowego na ulicy Piotrkowskiej (dzięki któremu tramwaje ŁTR wjadą do centrum przesiadkowego pod Centralem), po drugie rozstrzygnięty zostanie przetarg na remont i budowę torowiska z Centrum na Retkinię oraz z Centrum na Widzew.
 
O ile pierwsze zadanie jest realizowane w ramach realizowanej już umowy, to drugie - dotyczące remontów poza Śródmieściem - ma być realizowane w ramach nowej umowy. Po otwarciu ofert okazało się, że firmy startujące w przetargu wyżej wyceniły koszty tej inwestycji i dziś do zawarcia umowy potrzebujemy dodatkowych min. 114 mln złotych.
 
Co w tym momencie robi jeden z liderów opozycji w łódzkiej Radzie Miejskiej Jarosław Berger z SLD, który jest przewodniczącym Doraźnej Komisji ds. Transportu Zbiorowego? Wydaje oświadczenie, w którym pisze, że nie pozwoli Radzie Miejskiej wydać ani złotówki więcej na przebudowę trasy W-Z, którą sam nazwał "szkodliwą społecznie" i "absolutnie niepotrzebną w tym kształcie".
 
Szkoda, że pan radny zamiast zastanowić się co zrobić, aby remont trasy W-Z zakończył się jak najszybciej - woli "zaciągnąć hamulec" i powiedzieć nie damy pieniędzy.
 
Na szybkie zakończenie remontu czeka kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Retkini oraz podobna liczba mieszkańców Widzewa. Co więcej dwadzieścia tysięcy mieszkańców Olechowa i Janowa w ogóle czeka na tramwaj (tam ma powstać nowe torowisko) i na lepsze skomunikowanie z centrum miasta. Remont trasy W-Z to także przebudowa 219 skrzyżowań i nowe centra przesiadkowe. W sumie - 18 km nowych torów. Dla mnie najważniejsze jest dziś, aby łodzianie otrzymali jak najszybciej dobrą ofertę transportu zbiorowego, a tego nie będzie bez remontu infrastruktury.
 
Żałuję, że radny Jarosław Berger używa wciąż retoryki w stylu "im gorzej, tym lepiej", mimo iż wiceprezydent Łodzi Marek Cieślak wprost powiedział, że nie będą potrzebne żadne dodatkowe miejskie pieniądze, aby dokończyć tę inwestycję, ponieważ finalizują się obecnie rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju mające na celu zdobycie brakujących środków z funduszy UE.
 
Mimo tej dobrej wiadomości, że do Łodzi mogą trafić dodatkowe pieniądze z UE, tworzona jest atmosfera strachu i kreśli się scenariusze niedokończonej inwestycji. Podobnie opozycja postępowała odnośnie innej wielkiej łódzkiej inwestycji - budowy Dworca Fabrycznego. Dworzec miał być zalany wodą i stać się dworcem podwodnym. Jak widać, na budowie Dworca wszystko jest w porządku, a żadne czarne scenariusze się nie spełniły.
 
Zdaję sobie sprawę, że opozycja zaczęła już kampanię wyborczą, ale "Im gorzej, tym lepiej" to nie jest najlepsze hasło wyborcze...