wtorek, 10 marca 2009

Nekropolis

Wczoraj w Muzeum Kinematografii odbyła się premiera nowego filmu Andrzeja Czuldy "Nekropolis". Jest to dokument przedstawiający historię Łodzi przez pryzmat osób, których grobowce znajdują się na Starym Cmentarzu. W filmie widzimy piękno Starego Cmentarza i jego zabytkowe nagrobki. Obraz przedstawiony w filmie jest bardzo poruszający. Widzimy w nim zarówno odrestaurowane pomniki (głównie dzięki ofiarności samych łodzian) oraz niszczejącą kaplicę Scheiblera.

Ta ostatnia wywołuje najwięcej emocji. Z pewnością jest ona największym skarbem Starego Cmentarza. W latach 60. i 70. ubiegłego stulecia została ograbiona i zniszczona. Dziś trwają prace nad jej uratowaniem. Mam nadzieje, że w tym roku z budżetu miasta przekazane zostanie 1,5 mln. złotych na renowację kaplicy. A w następnych latach - kolejne pieniądze. Bez budżetowych pieniędzy stracimy jeden z najcenniejszych łódzkich zabytków. A na to pozwolić sobie nie możemy.

Przyznam, że ten wyśmienity film wspaniale pokazuje wielokulturową "starą" Łódź. Jest to bardzo dobra promocja naszego miasta. Gratuluję Andzejowi Czuldzie kolejnego znakomitego filmu. Panie Andrzeju! Dziękuję. W tym miejscu muszę także podziękować mojemu poprzednikowi, byłemu przewodniczącemu Rady Miejskiej, senatorowi Maciejowi Grubskiemu. Gdyby nie jego determinacja i walka o fundusze, ten film pewnie by nie powstał. A byłaby to wielka strata dla naszego miasta.

środa, 4 marca 2009

Sesja budżetowa - 25 marca 2009 roku

Dzisiaj, podczas przerwy w Sesji Rady Miejskiej, odbyło się spotkanie członków Konwentu (prezydium Rady oraz szefowie klubów radnych) z prezydentem Łodzi dotyczące tegorocznego budżetu miasta.

Na spotkaniu ustaliliśmy, że debata budżetowa odbędzie się, tak jak proponowałem wcześniej, 25 marca. Zwołam w tym dniu specjalną sesję, którą poświęcimy jedynie tej najważniejszej dla miasta uchwale Rady Miejskiej.

Do tego czasu prezydent Jerzy Kropiwnicki przygotuje projekty autopoprawek do budżetu.

wtorek, 3 marca 2009

Spotkanie w sprawie rewitalizacji centrum miasta

Od dawna w Łodzi prowadziło się różne dyskusje na temat rewitalizacji centrum miasta. Powstało kilka koncepcji. Pamiętam dyskusje przeprowadzane w każdej, kolejnej kadencji samorządu. Jaki był efekt tych dyskusji? Różny. Powstało kilka projektów. Część była realizowana, część - nie.

Z pewnością największym sukcesem jest łódzka Manufaktura. Udało się uratować dawne zakłady Izraela Poznańskiego. Największą porażką są z pewnością znikające z krajobrazu naszego miasta stare fabryki.

Kilka tygodni temu, wraz z wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej Krzysztofem Piątkowskim, spotkałem się z przedstawicielami ruchu społecznego "Szacunek dla Łodzi". Rozmawialiśmy o wielu problemach dotyczących rewitalizacji łódzkiego Śródmieścia. Pojawił się pomysł, aby w tej sprawie zwołać nadzwyczajną sesję Rady Miejskiej. Pomysł dobry, ale należy pamiętać, że na sesjach radni podejmują uchwały, które są wcześniej przygotowane. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest organizacja najpierw dużego spotkania - konferencji o rewitalizacji. Wnioski z tego spotkania będzie można przelać na papier i przygotować konkretne propozycje uchwał Rady Miejskiej.

W związku z tym, zapraszam wszystkich zainteresowanych na spotkanie w sprawie rewitalizacji, które odbędzie się 26 marca br (czwartek) o godz. 11.00 w Dużej Sali Obrad Rady Miejskiej w Łodzi (ul. Piotrkowska 104). Szczegółowy program zostanie wkrótce przedstawiony.

Będziemy mogli wtedy porozmawiać o wszelkich problemach związanych z rewitalizacją. M.in. o Śródmieściu, Manufakturze, Starym Rynku, Ratuszu Miejskim i starych fabrykach.

Mam nadzieję, że będzie to początek bardzo ciekawej dyskusji i ... bardzo skutecznych działań. Działań bardzo potrzebnych naszemu miastu.

poniedziałek, 2 marca 2009

Zgroza : rzecznikowi prezydenta Łodzi podobają się lumpeksy na ulicy Piotrkowskiej

Od dawna trwa dyskusja o przyszłości ulicy Piotrkowskiej. Pojawiały się różne pomysły. Mimo wielu sporów na ten temat, jedno jest pewne, wszystkim uczestnikom tej debaty zależało na zachowaniu wyjątkowego charakteru ulicy Piotrkowskiej, która od lat zawsze była wizytówką Łodzi.


Dlatego też nie dziwie się oburzeniu wielu łodzian, wywołałanego przez słowa Kajusa Augustyniaka - rzecznika prezydenta Łodzi, wypowiedziane w wywiadzie dla częstochowskiego dodatku Gazety Wyborczej dotyczące lumpeksów - szmateksów na ulicy Piotrkowskiej: "Ze dwa faktycznie są. Ale to dobrze, bo to dla wielu osób fajne sklepy".


Szanowny Panie Rzeczniku! W taki sposób nie będziemy promować naszego miasta i jego głównej ulicy. Występowanie lumpeksów na Piotrkowskiej to raczej wstyd i porażka dotychczasowych działań, a nie powód do dumy. Te sklepy są potrzebne, ale nie na głównej ulicy miasta. Dlatego też nie ma się co chwalić!


Niedawno prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki grzmiał mówiąc o zagrożeniu jakim dla ulicy Piotrkowskiej są banki. Nawet z tego powodu odwołał w grudniu jednego ze swoich zastępców. Jak się okazuje lumpeksy są ok. :(


Przyznam, że nie rozumiem działań prezydenckich urzędników. Banków nie chcą. A wolą lumpeksy i outlety. Coś jest nie tak. W ten sposób ulicy Piotrkowskiej z pewnością nie pomożemy.

niedziela, 1 marca 2009

Debaty budżetowej wciąż nie ma

Radzie Miejskiej pozostał miesiąc na przyjęcie budżetu miasta na bieżący rok. Cała gospodarka finansowa miasta opierała się przez ostatnie dwa miesiące na projekcie budżetu, który był w listopadzie złożony Radzie. Na początku roku, prezydent Łodzi próbował karcić Radę, że nie przyjęła jeszcze budżetu, przez co podobno nie można było realizować miejskich programów, m.in. "apteka komunalna" (pomoc w zakupie lekarstw dla najuboższych). Dziś okazuje się, że mimo braku budżetu można kupować lekarstwa, organizować przetargi, a także zorganizować koncert za milion złotych (!). Ten ostatni wydatek wzbudza najwięcej emocji. Zarówno kwota jak i celowość tego wydatku. Czy to była dobra promocja naszego miasta i warta tych pieniędzy? Mam wielkie co do tego wątpliwości.
Ostatnio prezydent Łodzi nie spieszy się z przedstawianiem Radzie autopoprawki do budżetu miasta i z rozpoczęciem debaty budżetowej. Oficjalnym powodem jest "wciąż zmieniający się kurs Euro". Przyznam, że nie przekonuje mnie ten argument, ponieważ kurs Euro jest nie do przewidzenia, i nikt nie jest w stanie przewidzieć jak się on będzie kształtował 15 marca, 31 marca czy 1 maja. A budżet należy przyjąć. Wydaje mi się, że prezydent nie jest po prostu przygotowany do debaty i nie ma pomysłu na zmiany w projekcie w taki sposób, aby uzyskać dla niego poparcie w Radzie Miejskiej.

Radni chcą wiedzieć jakie plany ma prezydent Łodzi. Dlatego też zaprosiłem, w imieniu członków Konwentu (prezydium Rady Miejskiej oraz szefowie klubów radnych), prezydenta Łodzi na spotkanie w sprawie budżetu na 2009 rok. Zaproponowaliśmy, aby odbyło się ono w środę, w przerwie Sesji. Musimy wiedzieć co proponuje prezydent naszego miasta oraz kiedy będzie gotowy do debaty. Sesja budżetowa z pewnością odbędzie się w tym miesiącu. Zwołam ją najprawdopodobniej na 25 marca (ostatnia środa marca) po konsultacjach ze wszystkimi klubami i prezydentem. Może ona odbyć się także wcześniej - jeżeli do tego czasu będą znane autopoprawki prezydenta. Jeśli prezydent nie zaproponuje dobrych zmian do projektu budżetu - z pewnością zrobią to sami radni.